• Wpisów:29
  • Średnio co: 62 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 12:50
  • Licznik odwiedzin:1 884 / 1875 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
I Ty tez nie mów nic, no może prócz tego ze zależy Ci.
Nie planujmy lat, wszystko byle nie tak...
 

 
Kocham Cię i tak bardzo tęsknię..
Nie widziałam Cię już pół roku
I raczej nie zobaczę Cię już nigdy w życiu
Ale wciąż Cię kocham i nie mogę zapomnieć..
Przepłakałam już tyle nocy bez sensu,
Bo łzy nic nie zmieniły..
Tak bardzo Cię potrzebuję i pragnę...
Dlaczego los był dla nas tak okrutny?
Dlaczego nas rozdzielił?
Dlaczego nie pozwolił nam nacieszyć się sobą?
Dlaczego tak się stało?
Nie wiem i raczej nigdy się nie dowiem..
Muszę zapomnieć, wymazać 2 lata
Ciągłej tęsknoty, myślenia o Tobie
I wspomnienia po tych chwilach spędzonych z Tobą
Kiedy byłam szczęśliwa jak nigdy w życiu.
Czas zakończyć ten rozdział w moim życiu..
 

 
-Dlaczego płaczesz?
-Zgubiłam instrukcję.
-Do czego?
-Do życia...
 

 
*"Proszę, tylko mnie nie skrzywdź, nie złam mi serca..."*
Odpowiedział:
*"Nie bój się, możesz mi zaufać Kochanie, nigdy Ci tego nie zrobię..."*

Po 6 miesiącach, sama siedzi i płacze w ciemnym pokoju pytając siebie: *"Dlaczego mu zaufałam? Jak on mógł mi to zrobić? Dlaczego ciągle mnie oszukiwał? Przecież mówił, że mnie kocha..."*

Był dla niej wszystkim, czego pragnęła, z czasem pokazał jej jaki jest naprawdę i jak bardzo mu zależało po tym wszystkim co dla niego zrobiła...

Przez ten trudny czas po rozstaniu zrozumiała, że nie zasługiwał na nią. W końcu uporała się, że to już koniec, a zarazem *jej nowy początek*, czas na lepsze jutro. Z każdym dniem jej miłość do niego blaknie i przemienia się w nienawiść... Chyba mu wybaczyła, ale nigdy nie zapomni tego, jak ją potraktował, tego bezczelnego sposobu w jaki potrafił udawać i ją oszukiwać...

*Teraz jest szczęśliwa i cieszy się, że ten chory związek już nie istnieje...* Odnalazła się na nowo, z każdym dniem smutek straconych dni staje się mniejszy, aż pewnego dni zniknie bezpowrotnie...

*Przyjdzie czas i jej serce znowu zacznie dla kogoś bić, dla kogoś kto doceni jej miłość...*
 

 
Pamiętasz...
Pamiętasz jak przytulałam się do Ciebie i wtedy czułam się taka bezpieczna w Twoich ramionach?

Pamiętasz jak mówiłeś, że mnie kochasz i nie zostawisz mnie chyba, że będę tego bardzo chciała i nawet wtedy nie będziesz chciał tego zrobić?

Pamiętasz jak każdy Twój dotyk sprawiał mi przyjemność?

Pamiętasz jak oddawałam całą siebie, po to abyś był szczęśliwy?

Pamiętasz jak byłeś dla mnie wszystkim, kiedy nic się nie liczyło poza Tobą?

Pamiętasz jak potrafiłeś patrzeć mi prosto w oczy i kłamać?

Pamiętasz jak mówiłeś, że Ci zależy?

Pamiętasz chociaż jeden dzień kiedy mówiłeś mi prawdę i tylko prawdę?

Ja też nie pamiętam.
Właśnie o Tobie zapominam...


 

 
Przychodził nocą...zabierał jej włosy śpiące w zmroku,
zanurzał się w niej jak chrząszcz w płonącej nasturcji,
zamykał ją w dłoniach ciasno i szczelnie.
 

 
Spotykasz kogoś i nie wiadomo dlaczego, zatrzymujesz się właśnie przy tej osobie, a ona przy Tobie. Zawsze warto się zatrzymać. Byłoby cudownie, gdybyśmy zatrzymywali się częściej.
 

 
Spotykamy się przebrani za mgłę
By nikt nie odróżnił mgły
Od splecionych czule ciał
To konieczne - w mieście rozwiesili już
Listy gończe i rozpuścili stado psów
By Cię dotykać deszczem staję się
Lubię deszczem być - mam nieskończenie wiele rąk
I spływam, spływam po policzkach Twych
Tysiącem pocałunków, zaklętych w małe krople
Ja wiem, że szczęścia pozbawić chce nas świat
I wiem, że szczęście nie jest dane nam...
 

 
Jeżeli masz kogoś,
Kto Cię kocha,
Daje Ci to setki powodów,
By żyć...
 

 
"Poczuła wyrzuty sumienia
-dojmujące i niespodziewane.
Głęboki smutek splatający się z poczuciem winy.
Przez te dziesięć lat
Tyle razy wyciągał do niej rękę,
A ona trwała niewzruszona
-nie otwierała przesyłek,
Udawała, że nie widzi jego wysiłków,
Że nie wie, jak bardzo chce się z nią spotkać.
Kłamał! Ukrywał przerażające rzeczy!
Co miałam robić?
I tak wyrzuciła go z pamięci.
Całkowicie i na zawsze."
 

 
Tęskniła za nim nieustannie.
Oprócz pragnienia odczuwała tylko jedno: tęsknotę.
Ani zimna, ani ciepła, ani głodu.
Tylko tęsknotę i pragnienie.
Potrzebowała tylko wody i samotności.
Tylko w samotności mogła zatopić się w tej tęsknocie tak, jak chciała.
Nawet sen nie dawał wytchnienia.
Nie tęskniła, bo śpiąc się nie tęskni.
Mogła tylko śnić. Śniła o tęsknocie za nim.
Zasypiała ze łzami w oczach i ze łzami się budziła...
 

 
"Dziecko spacerowało plażą razem ze swą matką.
W pewnej chwili dziecko zapytało:
- Mamo, jak można zatrzymać miłość,
kiedy w końcu uda się ją zdobyć?
Matka zastanowiła się przez chwilę,
potem schyliła się
i wzięła dwie garście piasku.
Uniosła obie ręce do góry;
zacisnęła mocno jedną dłoń:
piasek uciekał jej między palcami
i im bardziej ściskała pięść,
tym szybciej wysypywał się piasek.
Druga dłoń była otwarta:
został na niej cały piasek.
Dziecko patrzyło wielkimi ze zdziwienia oczkami
a potem z uśmiechem odpowiedziało:
- Teraz już rozumiem!"
 

 
Jej pasją stało się czytanie książek
i picie gorzkiej herbaty,
której do tej pory nie znosiła.
Ukrywała się w innym świecie,
w świecie fikcyjnym,
który dawały jej właśnie książki.
Nie chciała mieć styczności z ludźmi,
więc siedziała w domu.
Czekała w samotności
i nie zwierzała się nikomu.
Miała nadzieje, że nikt nie zauważy
jak odcina się od świata
i stwarza sobie swój własny,
ale i tak przecież nikogo nie obchodziła.
Nienawidziła samotności,
ale bez Niego inaczej sobie nie radziła...
 

 
Ona uwielbiała z Nim pisać po nocach,
On uwielbiał robić Jej nadzieję.
  • awatar Kasia Minevida !: To są tylko faceci musimy się z tym pogodzić ^^ ;) świetny blog ! zapraszam do mnie oraz obserwacji ;)
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Uspokój te westchnienia
To "tylko" tęsknota..
 

 
Po prawej stronie słońce,
Po lewej księżyc,
Moja północ deszczem zalana,
Nie widzę kierunku,
w którym mam do Ciebie wracać.
 

 
W głowie szum.
Czas na wiele przemyśleń..
Silny strach przed tym, co przyniesie przyszłość...
 

 
Była jak samotny, roześmiany anioł,
unoszący się nad powierzchnią ziemi,
zachwycony, że może latać,
a jednocześnie cierpiący na samotność..
 

 
Gdybyś wiedział jak cierpię
Nie pozwoliłbyś na to
I już byłbyś obok mnie..
 

 
Zdarza Ci się czasem o mnie myśleć?
Bo ja już nie daję sobie rady z myślami o Tobie..
 

 
"Na takim głodzie rozmowy z Tobą czasami się znajduję, że aż mi w mózgu burczy, jakby to właśnie tam z brzucha motyle się moje wszystkie przeniosły."
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Serce to jeszcze za mało, żeby kochać. Jeśli kochasz, czas znajdziesz, nie mając nawet jednej chwili.
 

 
"Samej byłoby mi lepiej. Nie dlatego, że sama byłabym szczęśliwa. Myślałam, że jeśli kogoś pokocham, a później związek się rozpadnie, mogę tego nie przeżyć. Łatwiej jest być samemu. Bo jeśli się nauczymy, że potrzebujemy miłości i ją stracimy, jeśli będziemy na kimś polegać, zbudujemy życie wokół związku, a później wszystko się rozpadnie - czy taki ból da się przeżyć? Utrata miłości jest jak uraz, jak umieranie. Z tą różnicą, że umieranie ma swój koniec. A to? Może trwać wiecznie."
 

 
"To najtrudniejsze ze wszystkich, pozwolić odejść komuś, kogo się kocha."
 

 
"Trzeba mieć wrażliwość księżniczki i wytrzymałość k.u.r.w.y. Tego się trzymam"
 

 
Nigdy nie wiemy, jak skończy się nasz dzień. Oczywiście wolelibyśmy wiedzieć, jakie kłody będą rzucane nam pod nogi. To przypadki zawsze okazują się być najciekawszymi częściami naszego dnia. Naszego życia... Ludzie, których przyjścia się nie spodziewamy... Obrót wydarzeń, jakiego nigdy nie wybralibyśmy dla siebie. Niespodziewanie, znajdujesz się w miejscu, którego byś się nie spodziewał. I jest to albo miłe, albo potrzebujesz czasu, aby się przyzwyczaić. Jednak wiesz, że kiedyś, za jakiś czas to docenisz. Więc każdego wieczoru idziesz spać, myśląc o jutrzejszym dniu. Analizując plany... i przygotowując listy. I mając nadzieję, że jakikolwiek przypadek by nie stanął na twojej drodze... Będzie szczęśliwym.
 

 
Spotykasz kogoś i nie wiadomo dlaczego, zatrzymujesz się właśnie przy tej osobie, a ona przy Tobie. Zawsze warto się zatrzymać. Byłoby cudownie, gdybyśmy zatrzymywali się częściej.
 

 
"Jednego w Tobie kompletnie nie rozumiem. Dla wielu mężczyzn jesteś po prostu idealna. Masz swoje pasje, jesteś piękna, jesteś bystra, dążysz do wyznaczonych sobie celów. Byłaś z kimś, kto zupełnie nie potrafił Cię docenić i już wszystkich kolesi wpuszczasz pod wspólny mianownik. Powiem Ci, jeśli sobie uporządkujesz przeszłość, to szczerze - zazdroszczę komuś, w kim się kiedyś zakochasz."
 

 
"Lepiej kochać, a potem płakać.
Następna bzdura. Wierzcie mi, wcale nie lepiej.
Nie pokazujcie mi raju, żeby potem go spalić."